Najbardziej korzystny na zły humor jest aktywność. Nie pozwól, żeby zawładnął Tobą syndrom leniucha, który ciągle narzeka

Narzekasz na nudę, a może straciłeś motywację do działania? Nie martw się, to się może każdemu zdarzyć, ważne jednak, żeby wyjść z tego stanu z uniesioną głową, po to, by walczyć z zastaną rzeczywistością. Jesteś rzeczywiście na dobrej drodze, by właśnie o to zawalczyć, lecz musisz ułożyć sobie plan, coś co napędzi Cię do działania i sprawi możliwym zwalczenie wszystkich problemów.

trening fitness

Autor: Rockwall TX Cuckold Couple
Źródło: http://www.flickr.com
Najgorsze, co możesz zrobić, to zamknąć się w domu i marudzić. Nie otwierać się na ludzi w ogóle być złym na cały świat. To naprawdę nie jest dobry sposób, by dać sobie radę z własną frustracją. Takim podejściem nie dość, że zepsujesz swoje kontakty ze znajomymi, to jeszcze pogorszy się Twoje samopoczucie, bo możesz zaufać lub nie, ale ukrywanie się w domu na długi czas, to zły prognostyk dla Twojej kondycji psychicznej. Po prostu, osoby, przebywające w domach zbyt długo i zaniedbują kontakty społeczne mogą cierpieć na fobie społeczne. To raczej normalne, nie jesteśmy maszynami i potrzebujemy kontaktu z innymi. A przecież aktywność fizyczna, taka jak przykładowo – na plażę – przynosi dużo szczęścia.

Nie da się tego ominąć. Nie musisz nagle być człowiekiem, który zacznie wszędzie wychodzić i o każdej porze. Nie, nie przesadzajmy, nie róbmy tak, że popadniemy ostatecznie ze skrajności w skrajność. Najważniejsze znalezienie umiaru we wszystkim, także w szybkości swojego życia. Bardzo istotne jest także, aby być aktywnym człowiekiem. Najgorsze to usiąść w domu i w nie ruszać się w ogóle. Twoje ciało kiedyś Ci się za to „odwdzięczy”. Bardzo istotne jest, by spróbować poćwiczyć. Sport i rekreacja ma naprawdę wiele do zaoferowania, tylko trzeba spróbować, a na pewno znajdziesz aktywność najlepszą dla siebie. Tu przykłady – piłka nożna.

Nie trzeba zaczynać przecież o jakichś skomplikowanych zadań. Rób to stopniowo, dopasuj poziom trudności do swoich możliwości, a jeśli wejdzie Ci to w nawyk zwiększaj trudność. Zobaczysz, jak Twoje ciało odżyje, a Ty nabierzesz wigoru i chęci do życia. Zapomnisz o nudzie i braku motywacji. Być może twoją nowa motywacją stanie się pokonywanie kolejnych barier – własnej niemocy. Tylko pamiętaj wszystko z umiarem, wszystko w swoim czasie. Nic na siłę, bo się zniechęcisz.