1 2 3

Comments

Na południu kraju mamy to nie tylko skaliste góry Tatr i może mniej magnetyzujące, ale też przyciągające góry Bieszczadów i Sudetów. Przygraniczną „inność” to zdecydowanie rejon Kotliny Kłodzkiej, uzdrowiskowej perły jeśli chodzi o ten fragment Polski. I jeden z najcieplejszych rejonów kraju.


Morze, plaża
Autor: Maciej Kasprzyk
Źródło: http://www.flickr.com
Jeśli rozważasz kilkudniową wyprawkę w rejony o charakterze uzdrowiskowym masz szczęście. Rejon bogaty jest w kilka wód uzdrowiskowych i ponad dwadzieścia sanatoriów. Historyczne dusze z pewnością znajdą tutaj swój kącik - okolice obecnej granicy polsko-czeskiej są bogate w interesującą historię. W poszukiwaniu jej śladów odwiedzimy okoliczne zamki, kościoły i wieże rycerskie. Warto pamiętać, że rejon przez wieki nie należał do naszego państwa, co może zszokować wielu turystów słuchających wywodu przewodnika.

Brak większych ośrodków miejskich i fabryk sprawia, że jest to rejon czysty. Który swoją naturalnością wręcz prosi się o oblężenie wakacyjne. Okolica Kotliny, otoczona w większości pasmami i szczytami gór, przyciągnie turystów o słabszej kondycji, dla których wojaże na kilkusetmetrowe przewyższenia to zbyt wysoki poziom. Dzięki naturalnej płaskości złapią tu sporo czystego powietrza, z rejonu otulonego górami po obu stronach granic.

A więc, do kompletu zostaje poszukanie interesującej i dobrze strategicznie położonej miejscowości-kurortu, aby jak najlepiej ustalić polecane noclegi w Kotlinie Kłodzkiej i można przybywać! Nocowanie w rejonie zapewnią nam ośrodki o różnym stopniu komfortu, od hotelów i pensjonatów kilkugwiazdkowych, przez najmowane prywatnie kwatery po gospodarstwa i kempingi. Żyć nie umierać, tylko wybierać! Informatory turystyczne i pomoc z internetu nakierują nas na największe atrakcje w regionie. Przy ustalaniu wakacyjnego lokum powinno się „przymierzyć” listę atrakcji w kontekście dobrania lokum. Pozwoli to na ustalenie jak najkrótszych tras dojazdu, co na pewno odbije się na stanie zawartości portfela. Dla sporej grupy turystów, którzy przybywają na wakacje właśnie w sezonie (kiedy stawki rosną istotnie w górę), kilka stówek zaoszczędzone na domkach będzie sporą oszczędnością.