1 2 3

Comments

Kura domowa to miano, które zazwyczaj przysługuje kobiecie prowadzącej dom, wychowującej potomstwo i przygotowującej wyśmienite posiłki. Taka pani domu ma wbrew pozorom ręce pełne roboty, bo pewne czynności wykonuje trochę dłużej niż tzw. kobieta pracująca.

Otóż, pani, która zajmuje się domem ma czas, żeby smażyć dżem z jabłek, a to jak wiadomo, wymaga więcej nakładu pracy niż wyjście do sklepu po gotowy towar. Z czasem taka kura domowa pozyskuje wiedzę, której mógłby jej pozazdrościć niejeden kuchmistrz, a przepisami albo poradami kulinarnymi może się dzielić z resztą świata na prywatnym blogu czy branżowych witrynach internetowych. A kto wie, może przepis na podgrzybki w zalewie octowej zrobi w sieci sporą karierę (kliknij).

Gospodyni żyje rytmem wyznaczonym przez pory roku. Wiosna to czas, kiedy na stołach goszczą tzw. nowalijki. Każda rozsądna rodzicielka dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że dzieci nie powinny spożywać świeżych warzyw, bo one mogą wywołać niechciane reakcje ze strony układu pokarmowego. Na szczęście, kiedy z końcem czerwca rozpoczyna się słoneczne lato, to za nim na stoły wkraczają w stu procentach wartościowe produkty rolne. Z racji tego że nie przetrwają one nazbyt długo, trzeba koniecznie pomyśleć o tym, jak je zamarynować. Najrozsądniej oczywiście skorzystać ze sprawdzonych, czyli babcinych przepisów. Dzięki temu rozwiązaniu niejedna gospodyni uniknęła wsypywania do smacznych konfitur sztucznych barwników lub pozostałych dodatków.

sprawdź na Ze zbiorami plonów ziemi kojarzy się także jesień. To właśnie wtedy grzybiarze wyruszają do lasu, żeby tam nazbierać kosz pełen rydzów. Jeżeli taką wyprawę będzie można zaliczyć do udanych, to wkrótce na regałach w spiżarni znajdą się podgrzybki w zalewie octowej albo słoiki z marynowanymi borowikami. A jeżeli ktoś zakupi na pobliskim bazarze świeże dynie, to i z niech przygotuje smaczne i zdrowe przetwory. Rzecz w tym, aby nie zrażać się ewentualnymi kulinarnymi wpadkami. W każdym wypadku można przecież uprościć sobie [TAG=życie
Autor: Stanisław Bobowski
Źródło: Radisson Blu Hotel, Kraków
- w końcu suszenie grzybów to również jeden ze sposobów przedłużania trwałości tego warzywa. A sama czynność suszenia nie wymaga właściwe żadnych umiejętności, szczególnie dzisiaj, gdy w sklepach można zakupić specjalne urządzenia, które wykonują za nas takie zadanie.



Na koniec trzeba byłoby wspomnieć także o zimie, bo to wtedy zazwyczaj zajadamy się przygotowanymi wcześniej przetworami. A poza tym widzimy, że suszenie grzybów nie było zajęciem kompletnie bezsensownym. W końcu barszcz z dodatkiem własnoręcznie zebranych jarzyn wydaje się smakować nieco lepiej.